aktualności

 

twórczość

 

biografia

 

o...

recenzje

wypowiedzi

varia

 

księgarnia

 

in English

 

 

Recenzje

 

Ostatni cieć | Antygona w Nowym Jorku | Kopciuch
Polowanie na karaluchy
| Moc truchleje


 
 

Polowanie na karaluchy

 

Przekształcenie największego mitu Ameryki w taki sposób by człowiek, na dodatek biedny emigrant mógł nim zawładnąć, a nie odwrotnie, jest tyleż aktem odwagi, co prowokacji intelektualnej. Sądząc po sukcesie autora, prowokacji udanej i wartej spore pieniądze. W jego sztuce w pojedynku imigrant - Ameryka zwycięsko wychodzi człowiek. Siła człowieka, zgodnie z maksymą Gombrowicza polega na ujawnianiu swoich słabości i czynieniu z nich rozsądnego użytku. Anka i Janek nie ulegli mitowi pucybuta, nie wpisali się w porządek litości, współczucia, ani też w porządek konsumpcji dóbr dyktowany stanem konta, tylko stale ten mit obśmiewają. Niejako od środka, z pozycji uczestników, a nie obserwatorów, gdyż z racji swej fatalnej kondycji biednych przybyszów są nadal weń wpisani.

Elżbieta Baniewicz - Twórczość nr 2/1992

  

© 2002-2005 Janusz Głowacki All rights reserved. 

Webhosting & design: InternetPL.US