aktualności

 

twórczość

 

biografia

 

o...

recenzje

wypowiedzi

varia

 

księgarnia

 

in English

 

 

Recenzje

 

Ostatni cieć | Antygona w Nowym Jorku | Kopciuch
Polowanie na karaluchy
| Moc truchleje


 

 

 

Moc truchleje

 
"Moc truchleje" Janusza Głowackiego... rysuje model wallenrodycznej manipulacji strajkami. Nacisk pada tu na analizę socjotechnicznej funkcji mitu "patriotycznej kolaboracji" nie tylko w kręgach władzy lecz i w środowiskach robotniczych.

Stefan Chwin - Teksty Drugie

 

Janusz Głowacki, zaopatrzony w przepustkę od Lecha Wałęsy, mógł poruszać się swobodnie po stoczni im. Lenina i asystować przy obradach (...) Wielu pisarzy na jego miejscu nie oparłoby się pokusie uczynienia z siebie piewców przeżytych momentów historycznych. Głowacki wolał jednak uczynić tematej swej powieśći losy jednostki, losy biedaka miotanego wichrem wydarzeń. Siła wyrazu, moc argumentacji i ładunek emocjonalny tej powieści są jednak większe niż w przypadku wzniosłych odezw, ścisłych analiz czy obrazów zrodzonych pod wpływem powstania Solidarności. Tak wielka bowiem jest siła tej powieści. I świetność jej autora.

Patrick Thevenon - L’Express

 

Jest to jeden z piękniejszych tekstów jakie czytałem o mechnizmach i kolejach losu „pełzającej kolaboracji”. I o odwadze tych, którzy pewnego dnia potrafią powiedzieć „nie”. Jeżeli możecie sobie pozwolić na przeczytanie tylko jednej książki o Polsce, radzę wam wybrać właśnie tę.

Jacques Paugam - Paris Match

 

Moc truchleje jest dobrą książką, której nie wypuszcza się z rąk, zanim się jej nie skończy. (...) Ta powieść jest napisana na jednej nucie, która stanowi jeden monolog, miejscami wzruszający, miejscami komiczny, a zawsze przejmujący; w jednolitym stylu: zwartym i barwnym, stylu pisarza o niewątpliwej sile tworzenia nastroju i obrazów; w jednej konwencji wreszcie, konwencji dokładnie przytoczonych faktów, które wyznaczają jej tok, nie obciążając jej nigdy niepotrzebną fikcją.

Bernard Guetta - Le Monde

 
Autorowi udało się połączyć fikcję z prawdą w sposób niesłychanie żywy. Z żadnego reportażu nie dowiedzieliśmy się tyle o polskich robotnikach, ich rodzinach i ich życiu. Obraz nie jest upiększony, nie brak tu tchórzy, sprzedawczyków, ani ludzi zmieniających poglądy zależnie od sytuacji politycznej. Jednak nie powstrzymany instynkt grupuje większość wokół sprawy wolności. Ta niewielka książeczka jest dokumentem szczególnym, pełnym humoru typowego dla Europy Środkowej, w rodzaju humoru Haška, pozbawionym zupełnie wszelkiej górnolotności stylu.

Nicole Casanova - Quotidien de Paris

 
Jest to prawdziwa powieść, posiadająca swój język, swój styl, swój wątek, a jednocześnie najlepszy reportaż o tym wydarzeniu (strajku sierpniowym).

Guy Konopnicki - Liberation

 
(...) czołgi przekształciły szybko tę powieść, w rzeczywistości tak pełną nadziei, w książkę zdezaktualizowaną. Ale czy naprawdę? Jeśli nawet ktoś tak prymitywny jak bohater Moc Truchleje został ogarnięty entuzjazmem lata 1980, czyż nie jest tak, iż gleba, z której wyrósł „ten dziwny stwór, któremu na imię Godność, Demokracja czy po prostu, Wolność”, jest nadal żyzna?

Mathieu Lindon - Le Nouvel Observateur

 
Pochłonąłem jednym tchem wspaniałą książke Janusza Głowackiego (...) Trzeba tę książkę przeczytać. Jest ona bardziej skutecznym dowodem na to, że w sytuacji ucisku człowiek ma zawsze racje buntując się.

Bernard – Henri Levy - Tribune

 
Moc Truchleje przekracza problematykę właściwą narodowi polskiemu i ma bardziej wartość powszechną... Janusz Głowacki znakomicie wykorzystuje reżimową „nowomowę” , slogany te mają wartość nie tylko polityczną, ale literacką wartość niezależną od ich zawartości i sensu...”

Michel Mohrt - Les Nouvelle Litteraires

 

© 2002-2005 Janusz Głowacki All rights reserved. 

Webhosting & design: InternetPL.US